Następny pierwszy raz? Pierwsza kąpiel w wannie, nie w jakiejś tam wanience tylko w prawdziwej dużej wannie, i tak Ci się spodobało, że za nic nie chciałaś wyjść, trzeba było użyć podstępu (po około godzinie), wyciągnąć korek i wypuścić wodę, a po wypuszczeniu było "niu niu" (znaczy "nie ma")
A później pierwsza noc nie w swoim łóżeczku, nie w swoim domu.... a u babci, z mamą, bez taty :) no ale trzeba przyznać, że spałaś lepiej niż u nas w domu =D
ale zanim padłaś były wygłupy do 22, ulubione stanie na głowię za niedługo udokumentuję koniecznie :) kręcenie się w kółko i obijanie o meble no bo przecież jak tu po minucie kręcenia się w kółko utrzymać równowagę, przełączanie telewizora, wychodzenie na biurko i duuużo "ty ty ty" po którym dalej z podekscytowanym uśmieszkiem robisz to samo, oj, niespożyte masz siły, a i tak trzeba było usypiać na siłę ale na szczęście zasypianie zajęło ci 3 minuty, a potem spałam do 8 rano bez żadnej pobudki :)
a rano? Rano śniadanie Wielkanocne, nie czepiłaś się niczego, ani jaja nie spróbowałaś no cóż może w przyszłym roku ;)
Niestety zdjęć brak ale, tak stęskniłaś się za tatą:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz